Tu Kamashi.
Przepraszam że wczoraj posta nie było, nie miałam weny.
Dziś napadł mnie pomysł, że będę tu i na wattpadzie publikowała to samo, bo wiele z was pewnie nie ma wattpada.
No więc zacznijmy od prologa;
|First Doll|
Melanie była wesołą 6-latką. Kochała swoje zabawki, chociaż nie miała ich zbyt dużo. Zawsze marzyła o szmacianej lalce, z oczkami z guzików. Na swoje 5 urodziny dostała pierwszą lalkę. Od razu dostała też duży domek dla lalek, a u niej to nowość, bo w jej rodzinie była przelotna bieda, a był rok 1980. Lalkę nazwała Elizabeth.
Więc przejdźmy do czasów jej 6 urodzin. Na te urodziny dostała misia, którego cisnęła w kąt. Elizabeth też była już nieużywana. Teraz czytała coraz więcej książeczek. Lalka już zawsze stała w domku dla lalek z uśmiechniętą miną, bez jednego guzika (służył jako oko) i popijała pluszową herbatkę. Przynajmniej tak wydawało się Melanie. Ale czy słusznie twierdzi?
Oto prolog. Nawet ok.
Pa
Pa
~Kamashi~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz